Narodowo-Chrześcijańska   Strona   Internetowa   w   Calgary
www.polacywcalgary.com

Obrońcy Lwowa staną do apelu

Dziennik PolskiPIOTR SUBIK

KONTROWERSJE. Kresowianie żądają, by w apelach poległych odczytywanych podczas uroczystości państwowych, m.in. z okazji Święta Niepodległości, przestano pomijać obrońców Lwowa z lat 1918-1920. Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia, że spełni ich oczekiwania.

“Nauczeni smutnym doświadczeniem poprzednich apeli, w czasie których »zapominano« o obrońcach Lwowa i Kresów Wschodnich pozwalamy sobie PRZYPOMNIEĆ (…), że winniśmy obrońcom Polski na Kresach taką samą pamięć jak innym poległym w obronie Ojczyzny” – napisano w liście Światowego Kongresu Kresowian do ministra obrony Tomasza Siemoniaka.

Podobne apele kierowano do resortu w latach 2008 i 2011. Przyniosły oczekiwany skutek tylko w 2009 r., za rządów w MON Bogdana Klicha; wtedy obrońców Lwowa wymieniono podczas apelu odczytywanego przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Mimo zapewnień, że tak będzie zawsze, np. podczas Święta Wojska Polskiego w tym roku o obrońcach Lwowa nie było ani słowa, choć wspominano m.in. powstańców wielkopolskich i śląskich.

– Według nas to świadome zakłamywanie historii, bo nie sądzę, aby po tylu przypomnieniach zbiorowa amnezja dotycząca obrońców Kresów Wschodnich ogarnęła równocześnie wszystkich odpowiedzialnych za organizację państwowych uroczystości – nie ukrywa prezydent Światowego Kongresu Kresowian, mecenas Jan Skalski.

A to, co dzieje się wokół pamięci o Orlętach Lwowskich nazywa hańbieniem pamięci wojska polskiego. I to z premedytacją.

– To moim zdaniem efekt skrajnej poprawności politycznej władzy, bo robi się wszystko, by o Kresach zapomnieć przez wzgląd na relacje polsko-ukraińskie. Zapomnijmy więc o Westerplatte, bo przecież trzeba mieć dobre stosunki również z Niemcami – twierdzi z kolei członek honorowy kongresu, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Resort obrony zapewnia, że spełni oczekiwania kresowian.

– Zawołanie obejmujące obrońców Kresów Wschodnich zostało umieszczone w Niepodległościowym Apelu Pamięci, który zostanie odczytany 11 listopada przed Grobem Nieznanego Żołnierza – powiedział nam wczoraj rzecznik MON ppłk Jacek Sońta.

W walkach w obronie Lwowa przeciwko Ukraińcom, a później bolszewikom walczyło ok. 6 tys. osób, spośród których co czwarta miała mniej niż 17 lat.

piotr.subik@dziennik.krakow.pl

Regulamin Strony