Narodowo-Chrześcijańska   Strona   Internetowa   w   Calgary
www.polacywcalgary.com

Polacy obronili honor katolickiej świątyni w Calgary

zdjecie kosciola2

Niedziela to pierwszy  dzień liturgicznego tygodnia, a zarazem dzień modlitwy i skupienia  w obliczu katolickiej wiary.Niestety, nie wszyscy pojawiający się w kalgaryjskim polskim kościele,świadomi są przeznaczenia jakiemu służyć powinien Dom Boży tak w niedzielę jak i każdego innego dnia. W niedzielę 3 sierpnia 2014, już po raz kolejny doprowadzono do agitacji politycznej na terenie Parafii Matki Boskiej Królowej Pokoju w Calgary. Akcja politycznej manipulacji poprzedzona była ogłoszeniem w Biuletynie Parafialnym kościoła celem zwerbowania  jak największej liczby osób.
Podajemy treść ogłoszenia parafialnego w Calgary:
WYBORY LIDERA PARTII KONSERWATYWNEJ
Wybory przewodniczącego Partii Konserwatywnej Alberty  – Progressive Conservatives w Albercie, które odbędą się 6 września są wewnątrz-partyjne. Tylko osoby, które wcześniej zapiszą się do Partii Konserwatywnej Alberty (PC of Alberta)(czytaj  dalej) mogą wziąć w nich udział. Aby tak było, należy wypełnić deklarację  członkowską i wykupić członkostwo Partii Konserwatywnej Alberty (cena $10 na rok), nie później niż na tydzień przed wyborami. Członkami PC of Alberta mogą zostać osoby, które ukończyły 14 lat, mieszkają na terenie prowincji Alberta i są obywatelami Kanady.  Wykupienie członkostwa w Partii Konserwatywnej Alberty i później udział w wyborach lidera tej formacji politycznej daje nam szanse wskazania, kogo chcemy mieć na tym ważnym stanowisku. Tomasz Lukaszuk, urodzony w Polsce, był wielokrotnie ministrem rządu Alberty, a jeszcze niedawno, do grudnia 2013, piastował stanowisko wice-premiera Alberty. Uważamy, że jego wizja przyszłości naszej prowincji pozwala mu powierzyć  głos zaufania i poparcia. Członkostwo można wykupić na stronie internetowej: www.lukaszuk.ca  Będzie również okazja do wykupienia członkostwa w naszym polonijnym środowisku. W każdą niedzielę od 27 lipca do 31 sierpnia w sali parafialnej będą dyżury informacyjne z możliwością zakupienia członkostwa do partii konserwatywnej.
Antoni Muszyński i grupa osób popierających kandydaturę Tomasza Lukaszuka.
W artykule zamieszczonym na stronie internetowej www.polacywclgary.com , a zatytowanym  „Otwarte drzwi kościoła dla lewackiej myśli” pojawia się informacja jaka zdecydowanie określa powody niepokoju polonijnej społeczności. A oto jej fragmnet :
Cytat : „Pan Tomasz, doskonale  udowodnił swoją ideologiczną postawę, pracując w Ministerstwie Edukacji  popierając akty prawne  godzące w podstawy kultury łacińskiej i chrześcijańskiej wiary. („EDMONTON, Alberta, February 23, 2012 (LifeSiteNews.com) – Under Alberta’s new Education Act, homeschoolers and faith-based schools will not be permitted to teach that homosexual acts are sinful as part of their academic program, says the spokesperson for Education Minister Thomas Lukaszuk.)

Najogólniej tłumacząc tekst, to zabrania się pod jakimkolwiek pozorem nauczanie w szkołach o tym , że homoseksualizm jest grzechem nawet jeśli są to szkoły wyznaniowe ( np katolickie )”
Tak więc, w parafii polonijnej, grupa o mocno zastanawiającej polaryzacji ideologicznej,  oficjalnie, bo za zgodą władz kościelnych, dokonuje agitacyjnego werbunku w Sali Parafialnej. Przy okazji lansowana jest kandydatura pana  Tomasza Lukaszuka pod pretekstem jego rzekomego polskiego pochodzenia, a ukrywając jednocześnie jego lewackie ideologie w kwesti edukacji młodzieży w kanadyjskich szkołach. Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że proboszcz parafii był absolutnie niezorientowany w tym, że wpuszcza na podwórzec świątyni „trojańskiego rumaka”w postaci tęczowej propagandy. Tu jednak,  należałoby oczekiwać od kalgaryjskiego duszpasterza, że po tylu latach  kapłańskiej służby w tej parafii,  powinien lepiej rozpoznawać, kto  stoi za kurtyną  lewicowej sceny Polonii w  Calgary.
Według spostrzeżeń licznych świadków, w pierwszą  niedzielę sierpnia,  zaszczyt  parafianego dyżuru kampanii wyborczej, przypadł nie byle komu bo samemu konsulowi  honorowemu RP w Calgary Zygmuntowi Potockiemu z  małżonką oraz wysokiej rangi przedstawicielom Koła Kombatantów #18 i harcerstwa tj. państwu Gorzkowskim. Nie zabrakło też, pana doktora Michała Broniewskiego – Przewodniczącego Rady Parafialnej z jego małżonką Hanną.
Jednym słowem werbunkowy bukiecik  ułożony z „najpiękniejszych polskich, biało-czerwonych kwiatów ” , opasany wstęgą MSZ  RP i złożony w hołdzie politycznej propagandzie na parafialnym podwórku przez samego Przewodniczącego Rady Parafialnej.
Oczywistym jest, i należało się tego spodziewać, że zaistniała sytuacja zaniepokoiła  wielu parafian pozostających wiernymi chrześcijanskiej tradycji kościoła i szanujacych  wiarę swoich ojców,  uznając tym  samym niezmienność biblijnej mądrości. Podczas wspomnianej kampanii politycznej, na  drzwiach Sali Parafialnej obok plakatu agitatorów, pojawił się inny plakat, ale  już od parafian wiernych zasadom chrystusowej nauki, i rzymsko – katolickiej tradycji. A oto treść :

T. Lukaszuk – Informacja

Mr. Thomas Lukaszuk w swojej karierze poiltycznej pełnił różnorakie funkcje w Rządzie Prowincji Alberta. Między innymi w roku 2012 pełnił funkcję Ministra Edukacji.

Podczas pełnienia tej funkcji zamierzał wprowadzić nowy Education Act, według którego w systemie edukacji czyli szkołach publicznych, katolickich, prywatnych a nawet w nauczaniu domowym informacje o szkodliwości i grzeszności aktów homoseksualnych byłaby zakazane.

Brak szacunku dla zróżnicowań seksualnych w jakiejkolwiek formie nauczania nie będzie tolerowany, powiedziała Mrs. Donna McColl, asystent Dyrektora d/s Komunikacji przy ministrze T. Lukaszuku.

W odpowiedzi na ten zamiar wśród społeczeństwa Alberty jak również w środowiskach pedagogicznych podniosły sie zdecydowane głosy sprzeciwu. Na przykład Mr. Paul Faris reprezentujący Home School Legal Defence Association powiedział:

Ministerstwo Edukacji, cyt. “…wyraźnie sygnalizuje, że faktycznie planuje sie pogwałcić swobodę prywatnych rozmów rodzinnych jakie ludzie maja w ich własnych domach…”

Jest więc koniecznym poważnie zastanowić się nad decyzją wyboru kandydatów reprezentujących nas w Rządzie Prowincji Allberta.

Popierając osobę T. Lukaszuka świecisz Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Jak to w takich razach bywa, rozdzwoniły się telefony, a  serwery zagrzały od  dziesiątków e- mails. Próbując określić reakcje wiernych w tych trudnych dniach, to najkrócej możnaby opisać ją tak: Po odrętwiającym lodowatym  prysznicu Polacy, ocknęli się  szybko i  podjęli decyzje  mające na celu ochronę polskiej katolickiej  parafii przed zorganizowaną lewacką inwazją. Poruszone zostały urzędy wysokich dostojników kościoła rzymsko- katolickiego i władz politycznych, dzięki czemu, już w następną niedzielę, agitacyjna ekipa pod wodzą pana mecenasa Muszyńskiego nie pojawiła się na terenie parafii. Wtargnięcie  na parafialne podwórko agitatorów , to nic innego jak powielanie powszechnie stosowanych na Świecie metod prowadzących do degradacji wartości kościoła katolickiego i rozbicia jego jedności od wewnątrz. Inaczej oceniając to przykre zdarzenie, jest to doskonale zaplanowana próba sił, a co istotne,wspierana przez pseudo-polonijne,  a w rezultacie nieprzychylne kościołowi grupy osób.
Lecz najbardziej przykrym  jest to, że nadzwyczaj często osobami tymi są ci, którzy przebywają  najbliżej ołtarza Pana, a jednocześnie wyróżniając się poprzez rozmaite formy parafialnej aktywności. Z całą odpowiedzialnością określam ich jako  najdoskonalszych aktorów w teatrze diabelskiej iluzji, którzy to aktorzy,  bez najmniejszych wewnętrzych oporów  posiadają zdolnośc zapalić świeczkę  Panu i  ogarek dla Złego, tą samą zapałką.  Nie nam jednak potępiać te zagubione na ciernistym polu owce, ani tym bardziej osądzać.  Obowiązkiem naszym jest nawracać je na drogę prawdy i modlić się za nie.  Obowiązkiem naszym też jest, upomnieć według nakazau  Św.Mateusza, że czynią żle,  zachowując jednocześnie wszelkie wymogi prawa biblijnego w tej materii.
Obowiązkiem naszym jest również,  aby z godnością i odwagą chrześcijanina bronić zdobyczy wielowiekowej kultury łacińskiej, kultury o najwyższym jak dotychczas poziomie  rozwoju człowieka w historii naszej cywilizacji.
W trosce wiernych, którzy stanęli w obronie kościoła zarysowała się  też niepewność o jego losy, oraz to,  jakie środki zaradcze należy podjąć w  sytuacjach cieżkich prób,  jak właśnie ta na emigranckiej ziemi  w Kanadzie?
Jeden z moich rozmówców, oburzony tym co sie wydarzyło w parafii powiedział :
„ Dziś weszli z  gejowską propagandą a jutro zamiast tabernakulum postawią urnę wyborcza opasaną tęczą „
Mocne słowa i oby się nie sprawdziły nawet przy najbardziej gorliwym uczestnictwie  pana mecenasa  Muszyńskiego czy naszego zacnego pana konsula honorowego i pozostałych pomagierów.
Co do osoby konsula honorowego pana Zygmunta Potockiego, to istnieje obawa, że jego obecność w propagandowej „łapance przykościelnej” przyczyniła się więcej do klęski niż do sukcesu tej akcji. Co prawda , nagonka na zwierza ruszyła,  na sygnał trąbki  „prowadzącego polowanie mecenasa ”.  ale Polski Żubr na katolickim polu zaszarzował w odwecie, a naganiacze zmuszeni byli do natychmiastowej panicznej ucieczki. To niewątpliwy powód do zadowolenia i wiary w lepsze jutro ale też i powód do wzmożonego czuwania. Nie na tym jednak koniec tej polonijnej, i co by nie powiedzieć, smutnej dla naszego Narodu historii.
Polityczni naganiacze po przegrupowaniu swoich sił i opatrzeniu “łundów”, obrali natychmiast nową taktykę. Już niebawem bo zaledwie w dwa tygodnie  po nieudanym desancie na parafialne pole, na jednym z lewicowo uformowanych  kalgaryjskich portali wspierających kampanię wyborczą pana T.Łukaszuka, pojawia sie anonimowy plakacik informujący o ponownym rozpoczęciu kampanii, ale tym razem na terenie Domu Polskiego.17sierpnia2014-500

Zazwyczaj dzieje się tak, że animatorzy publicznych polonijnych spotkań, bez obaw podają, kto odpowiada za organizację imprezy i kto jest jej sponsorem. Niestety nie dowiemy się tego ani z treści plakatu, ani z treści ogłoszenia jak niżej:
Po zakończeniu uroczystości Dnia Żołnierza, w piknikowej atmosferze (będzie otwarty bar i bezpłatne jedzenie) będzie okazja do zobaczenia nowej Sali Domu Polskiego, która jest już gotowa na nowe wynajęcia.
Gościem tego popołudnia będzie kandydat na lidera Partii Konserwatywnej Alberty (PC of Alberta), Tomasz Łukaszuk.
Nadarza się, więc również wyjątkowa okazja do rozmowy z Tomaszem Łukaszukiem odnośnie jego programu wyborczego wobec  zbliżających się wewnątrz-partyjnych wyborów przewodniczącego Partii Konserwatywnej Alberty.
Zapraszamy cala Polonie w Calgary.”

Dla jasności, tak plakat jak i anonimowa informacja o pikniku zamieszczona zostala na stronie Ploty w Calgary. Widać tu dobrze, jak z lisią przebiegłością a zarazem brakiem najmniejszego szacunku dla  ceremonii związanej z Dniem Żołnierza,  anonimowi organizatorzy imprezy, zdecydowali o połączeniu jej z kampanią wyborczą Tomasza Łukaszuka. Aby podnieść poziom frekwencji spotkania, zaproponowano tego dnia bezpłatny posiłek dla wszystkich przybyłych. Tu nadmienić należy, że choć słyniemy ponoć z bezgranicznej słowiańskiej gościnności, to bezpłatnych piknikowych posiłków w Domu Polskim, nawet najstarsi rodacy nie pamiętają.  Czego jednak nie robi się dla lewackiej propagandy?  Za bolszewickich czasów panowania Józefa Stalina,  w szkolnych klasach  przez otwory w suficie  wsypywano cukierki dzieciom tłumacząc im, że to od wujka Józia, który je kocha . Tu, szpece od pomysłu o sterowniczej manipulacji społeczństwem, zamienili cukierki na bezpłatny piknikowy poczęstunek i zamiast postaci „kochanego wujka Józia”,  pojawili się inni „dobroczyńcy”, choć ciągle  po tej samej ideologicznej linii. No tak, któżby za garść landrynek podpisał deklarację partyjną, ale co innego za talerz polskiego jadła a na dodatek „ za darmo”.
Pomimo zakonspirowanej anonimowości plakatowej, wiemy doskonale, że gospodarzami Domu Polskiego są dwie polonijne  organizacje :
Stowarzyszenie Polsko Kanadyjskie  i Koło Kombatantów # 18  z ich liderami na czele tj. prezesem Janem Kraską i prezesem Markiem Domaradzkim.
Pojawia się sporo obaw , czy obaj  przywódcy zdają sobie sprawę z tego, że jednym z fundamentalnych założeń statutowych obu organizacji  w czasie ich powstania, jest  apolityczność w działaniu,  a więc odrzucanie jakichkolwiek kampanii politycznych. Obawą może być również to, że obaj panowie dziwnie nie pamiętają o tym, że głównym ideologicznym celem pracy każdej polonijnej jednostki winno być propagowanie historii, kultury i narodowej polskiej tradycji. Można więc postawić pytanie: Jaką to polską historię, kulturę czy narodową tradycję reprezentuje pan Tomasz Lukaszuk ? W korytarzu, tuż przy wejściu głównym Domu Polskiego, na ścianie  widnieje  wielka liczba cegiełek z imionami Polaków, którzy  wnieśli swój udzial w budowie tego obiektu. Czy oby  o takim Polskim Domu  marzyli nasi przodkowie.?
Na uwagę i szczególne uznanie zasługuje zwinność  agitacyjno- werbunkowa prezesa  Marka Domaradzkiego, jaką okazał się  podczas wspomnianego pikniku. Zdumiewającym  jest również fakt, iż nic  nie stanęło panu prezesowi  na przeszkodzie, aby jeszcze tego samego dnia wziąć udział w wieczornym spotkaniu z goszczącym na kanadyjskiej ziemi ks.profesorem Tadeuszem Guzem, który pięknie mówił o genezie zjawiska prawdy i fałszu w przestrzeni wielowiekowej wiary umacnianej przez kościół rzymsko- katolicki.

 

Anna A-K                                                 polska walczaca3-64PX

Regulamin Strony